Klecę pozew.
I zaraz mnie, miauwa, szlag jasny trafi…
Rozglądam się za maczetą w wiadomym celu…
Gdybym nie odzywała się przez parę dni, przyjaciele wywęszą woń moich zwłok (mam nadzieję).
(Pragnę zostać skremowana, Kochani.)
#%&**%%^%^
Klecę pozew.
I zaraz mnie, miauwa, szlag jasny trafi…
Rozglądam się za maczetą w wiadomym celu…
Gdybym nie odzywała się przez parę dni, przyjaciele wywęszą woń moich zwłok (mam nadzieję).
(Pragnę zostać skremowana, Kochani.)
#%&**%%^%^