Otóż na dzień dzisiejszy bilans przedstawia się następująco:
- Mam działkę. Dużą. Kupioną za okazyjną cenę.
- Mam na owej działce prąd i kanalizację.
- Mam przy drodze gaz i wodę.
- Mam już warunki przyłączenia do gazu, a na wodę jeszcze czekam.
- Mam projekt fajnego domu.
- Mam czadowego architekta, który doradził mi, co mogę w projekcie zmienić, żeby zaoszczędzić.
- Mam czadowego geodetę też.
- Mam inspektora budowlanego za free, po starej znajomości.
- Mam kierownika budowy – najlepszego z możliwych.
- Mam elektryka, hydraulika i specjalistę od sanitarki.
- Mam fajnych ludzi, którzy kupili moje mieszkanie i którzy zakochali się w nim od pierwszego wejrzenia.
- Mam klucze do nowego mieszkania tymczasowego, w którym pobędziemy kilka miesięcy.
- Mam w miarę spokojną głowę i przeświadczenie, że skoro tak fajnie się wszystko układa, to ułoży się do końca.
A przede wszystkim mam obok siebie cudownych ludzi, rodzinę i przyjaciół, bez których nie miałabym wszystkiego powyżej.
Dziękuję.